Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Kredyty w walucie obcej

Z miesiąca na miesiąc zmniejsza się liczba udzielanych przez banki kredytów w walutach obcych. Najpierw banki wycofały ofertę kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. Już obecnie żaden bank nie udziela kredytów w tej walucie, chodzi oczywiście o kredyty hipoteczne. Jednak obserwujemy tez wycofywanie się banków z udzielania kredytów również w euro. Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Na pewno jedną z nich stanowi trudniejsza dostępność takich produktów finansowych, poprzez wejście z początkiem stycznia bieżącego roku zapisów dotyczących Rekomendacji S, które to przepisy znacznie zmniejszyły zdolność kredytową. Pomimo tej regulacji kilka kolejnych banków wycofało się w ogóle u udzielania kredytów w euro. Inne z kolei w rozmaity sposób, poprzez podejmowane działania, zmniejszają możliwości dostępu dla tego rodzaju kredytów walutowych w euro. Wiele banków podwyższa wysokość marzy od udzielanego kredytu, nawet do 3 procent. Inne banki bardzo zwiększają limit dochodu, jaki musi osiągać kredytobiorca. Jeden z banków taki limit określił na kwotę 12 000 zł, co w praktyce nieomal uniemożliwia wzięcie kredytu w euro. Inną regulacją niektórych banków, mającą w praktyce zniechęcić kredytobiorcę do zdecydowania się na wzięcie kredytu w walucie obcej, jest narzucenie obowiązkowego ubezpieczenia na kredytowana część zakupu nieruchomości. Dodać należy, że to ubezpieczenie jest stosunkowo wysokie, co zwiększa znacznie koszty spłacania takiego rodzaju zobowiązania finansowego. Analitycy rynków finansowych zgodnie twierdzą, że dla osób chcących wziąć kredyt w euro jest to ostatni moment, jeśli oczywiście miałby to być kredyt na stosunkowo korzystnych warunkach. Bardzo możliwe jest bowiem, że za kilka miesięcy nie będzie już w Polsce banku, który zdecyduje się na sfinansowanie zakupu nieruchomości w euro. W tym wszystkim nasuwa się pytanie, dlaczego ma miejsce właśnie taka sytuacja, że banki wycofują się z udzielania kredytów w euro lub skutecznie odstraszają klientów od tego rodzaju finansowania zakupu nieruchomości. Możliwe, że chodzi o wysoki obecnie kurs euro, a co się z tym wiąże – nieoszacowanie złotówki. Kolejną przyczyną może być niestabilność i kryzys finansów publicznych w krajach strefy euro. Banki obawiają się nieprzewidzianych scenariuszy w tej kwestii, udzielanie kredytów hipotecznych w rodzimej walucie uważane jest za rozwiązanie bezpieczniejsze, łatwiej dokonać symulacji przyszłościowej tak zaciągniętego zobowiązania finansowego.

Szkolenia przyszłych rekinów finansjery

Od dwóch lat amerykańskie uczelnie odnotowują oblężenie na niektórych kierunkach studiów. Wcale nie są to medycyna ani inżynieria, tylko finanse i marketing. Wydawałoby się to dziwne, ponieważ zarabianie na chleb w tej dziedzinie wydaje się dość ryzykownym zajęciem, czego powodem jest szalejący od kilku lat kryzys ekonomiczny. Tymczasem najwięcej chętnych na jedno miejsce jest na specjalizacji dotyczącej inwestowania na giełdzie oraz ekonomii spółek akcyjnych. Po głębszym przyjrzeniu się temu zjawisku, zaczyna wszystko nabierać sensu. W czasie, kiedy giełdy pikują w dół i ceny większości akcji sięgają dna, znajomość praw jakie tym rządzą wydaje się jak najbardziej na miejscu. Po pierwsze, tego typu specjaliści mogą liczyć na zatrudnienie w firmach, które obawiają się o ceny ich notowań na parkietach, a poza tym gracze giełdowi z chęcią kogoś z takimi umiejętnościami przyjmą pod swoje ramiona. Na końcu można dodać, że w razie samodzielnego inwestowania na giełdzie w dobie spadków i recesji, mamy z takim wykształceniem o wiele większą szansę na osiągnięcie sukcesu. Możemy w odpowiednim momencie kupić albo sprzedać posiadane przez siebie walory danej firmy. Jeśli mierzyć taką miarą poziom gospodarki na świecie, to może się to jednak okazać złudne. W czasach odbicia gospodarczego i wzrostu notowań na giełdach papierów wartościowych, również przydaliby się tacy specjaliści. Widać wyraźnie, że jest to wykształcenie i zawód na czasy dobre i złe. Ludzie z odpowiednim zasobem wiedzy zawsze znajdą wyjście z nawet złej sytuacji i jeszcze obrócą to wszystko na swoją korzyść.

Fenomen Biura Informacji Kredytowej

Banki musiały się w jakiś sposób zabezpieczyć przed nieuczciwymi klientami i właśnie dlatego powstało Biuro Informacji Kredytowej. Instytucja ta została powołana do istnienia przez banki, na ich wniosek i właśnie im służy. Samego zwrotu BIK nie lubi wielu kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy widnieją w tym rejestrze posiadając niezbyt pochlebne o sobie opinie. W Biurze Informacji Kredytowej jest wszystko o wszystkich. Każdy klient banku, który zaciągnął kiedykolwiek kredyt, zdecydował się na posiadanie karty kredytowej lub otrzymał pożyczkę, automatycznie zaczyna figurować w Biurze Informacji Kredytowej. Tylko i wyłącznie od tej osoby zależy, jakie informacje o niej będą w BIK przechowywane. Wszystkie banki bardzo dokładnie dbają o to, aby do BIK dostały się wszystkie, nawet najbardziej szczegółowe informacje odnośnie klientów wszelkich banków. Nie ważne, czy są one dobre, czy też raczej nie, w Biurze na pewno się znajdą. Dotyczą one przede wszystkim zaciągniętych pożyczek i kredytów, które dany klient posiada. Formy, w jakiej raty są spłacane i czy są w ogóle spłacane. Jeżeli są spłacane, to czy są spłacane terminowo. Jeżeli dany klient się spóźnia, to jak długo i po jakim czasie wpłaca pieniądze, a także jak często opóźnienia mu się zdarzają. Jeżeli raty są opłacane terminowo, a kredyt jest spłacony w całości, takie informacje do Biura Informacji Kredytowej również są przesyłane. Bardzo istotnym jest fakt, że aktualnie wszystkie banki przed udzieleniem kredytu zawsze sprawdzają historię kredytową danego wnioskodawcy w BIK, więc warto jest dbać o własną opinię. Bardzo często zdarza się tak, że wystarczy jedno małe, odnotowane spóźnienie z opłatą raty i może nastąpić odmowa udzielenia kredytu. Żaden bank nie udziela kredytów bez zaciągnięcia w BIK informacji, więc kiedy nie są one zbyt pochlebne, z góry można liczyć się z odmowną odpowiedzią. Bez BIK kredytów udziela wiele instytucji poza bankowych, jednakże te pożyczki i kredyty są bardzo drogie w ich spłacie. W kredytową pułapkę wpaść jest bardzo łatwo i zaskarbić sobie złą opinię w BIK, a wtedy nie ma już innego wyjścia, jak kolejną pożyczkę wziąć poza bankiem i spłacać z ogromnym oprocentowaniem, gdy nie ma innej rady.

Kryzys zmienia oblicze biznesu

Według opinii wielu specjalistów, kryzys ekonomiczny jaki aktualnie przeżywamy, jest najgorszym od czasu Wielkiego Kryzysu, jaki wybuchł w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Znaczny spadek produkcji globalnej jak i groźba upadku wielu państw, każe inaczej patrzeć na przyszłość, również pod względem finansowym, ekonomicznym i politycznym. Dotychczas wszystko wydawało się proste. Na przykład granie na giełdzie kojarzyło się, że prędzej czy później zarobi się pieniądze. Jak ceny akcji spadły, to przeczekało się ten okres i kłopot z głowy. Ceny mieszkań rosły jak szalone, bo także traktowało je wielu kupujących jako lokatę kapitału. Zysk również był prawie pewny. Możliwe to było, bo gospodarka się rozwijała. Wraz z tym poszczególne firmy jak i całe gałęzie przemysłu notowały ciągłe wzrosty obrotów, co nie pozostawało na wpływ na ceny akcji takich przedsiębiorstw. Jeśli dla przykładu główny producent światowy telewizorów odnotował rekordowe zyski, to natychmiast znaleźli się chętni na jego akcje. Dotychczasowi ich posiadacze, wietrząc nosem szansę na jeszcze większe zyski, podnosili ceny akcji o kolejne dwadzieścia procent. Kupujący patrzył bardziej długoplanowo i liczył na odbicie sobie tego zakupu, dalszym wzrostem notowań. Ale żeby je sprzedać i pomimo wysokiej ceny zakupu, zarobić dla siebie, wywindował cenę akcji na jeszcze wyższy poziom. W końcu doprowadziło to do granic absurdu bańka spekulacyjna pękła. Po tej nauczce, dzisiejszy biznes się zmienił na dobre. Ludzie zaczęli grać na giełdzie ostrożniej a wycena wartości jest o wiele bliższa do rzeczywistej.

różnice pomiędzy kredytem hipotecznym

Jest jedna zasadnicza i bardzo istotna różnica pomiędzy pożyczką hipoteczną, a kredytem hipotecznym, oprócz samej nazwy. Chociaż produkty te reprezentują sobą również zgodne cechy. Oba produkty są udzielane w bankach. W obu przypadkach należy złożyć wniosek i posiadać dobrą zdolność kredytową, a także nienaganną historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej. Oba produkty są bardzo chętnie udzielane przez banki, pomimo tego, że diametralnie różnią się między sobą oprocentowaniami, które im przysługują. Oba produkty zawierane są na dosyć spory okres czasu, ponieważ pożyczane sumy w tych wypadkach najczęściej są dosyć wysokie. To oznacza, że bank przez dłuższy okres czasu może liczyć na pewny zarobek, dzięki czemu, kiedy wszystko jest bardzo dokładnie sprawdzone i kredyt lub pożyczka możliwa do udzielenia, z wystarczającymi zabezpieczeniami, banki robią to bardzo chętnie. Obie udzielane są pod zastaw nieruchomości, tylko na nieco innych warunkach. W porządku, czas na różnice pomiędzy jednym i drugim produktem. Przede wszystkim, kredyt hipoteczny może być przeznaczony tylko i wyłącznie na jeden cel, mianowicie zakup nieruchomości, bez względu na to, czy będzie to mieszkanie, działka, czy też dom, ewentualnie na przeprowadzenie budowy tej nieruchomości. Ze wszystkich zakupów bankowi trzeba się bardzo tłumaczyć, chyba że to bank dokonuje transakcji, a wnioskodawca jedynie wskazuje nieruchomość, która ma zostać zakupiona. W tym przypadku, zaciągnięcia pożyczki hipotecznej, sytuacja ma się o niebo lepiej. W związku z tym, że pożyczka hipoteczna charakteryzuje się jej udzieleniem pod zastaw nieruchomości, pieniądze, które wnioskodawca otrzymuje od banku, mogą zostać wydane na dowolny cel, a bank w ogóle nie wtrąca się w dokonywane zakupy. To oznacza, że możliwe jest zakupienie tą drogą mieszkania, samochodu lub czegokolwiek innego, a nawet jedynie dokonanie remontu i bank w ogóle nie musi o tym wiedzieć. Dla banku w tym przypadku najważniejsze jest terminowe spłacanie rat. Jednak, kiedy terminowe spłacanie rat nie następuje lub ustępuje w ogóle, bank zawsze może liczyć na przejęcie nieruchomości od jej właściciela, kiedy właśnie na jej podstawie została udzielona pożyczka.

Debet w koncie

Od co najmniej roku Polacy coraz częściej korzystają w formy kredytowania, sięgając po debet w koncie. Ta właśnie forma kredytowania zwiększa się regularnie, wraz z malejącą ilością typowych kredytów konsumenckich oraz wydawaniem kart płatniczych. Taka forma pozyskiwania gotówki jest łatwiejsza, trzeba spełniać nie tak rygorystyczne kryteria jak innego rodzaju kredyt. Poza tym jest stosunkowo niewiele formalności. Obserwuje się na naszym rynku finansowym znaczne zwiększanie się zadłużenia rodaków w koncie w takich okresach czasu jak wakacje czy nadchodzące święta. Sięganie po środki finansowe zawarte w debecie na koncie jest szybkie, łatwe i przyjemne. Analiza odsetek tak zwanych złych kredytów, czyli które są spłacane nieregularnie lub w ogóle niespłacanych wykazała, że podobna ilość tego typu zobowiązań finansowych występuje zarówno zarówno typowym kredycie konsumenckim, jak i w kredycie w koncie. Regularnie natomiast zmniejsza się liczba kredytów hipotecznych. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami, spośród których można wymienić trudniejsza dostępność tego rodzaju kredytów (podniesiona poprzeczka dotycząca wymaganej zdolności kredytowej) oraz niepewna sytuacja na rynku pracy, czyli nadal utrzymujące się relatywnie duże bezrobocie. Ma tu również swoje zastosowanie stopniowe wygaszanie programu Rodzina na swoim, czyli coraz mniejsza dostępność kredytu hipotecznego z dopłatą dla osób pragnących sfinansować kredytem kupno domu czy mieszkania. Nastąpił w ostatnim czasie wzrost zadłużenia klientów posiadających kredyty hipoteczne w walutach obcych. Jednak nie jest to wynikiem zwiększonej ilości uzyskiwania takich kredytów, lecz relatywnie wysokim kursem obcych walut typu frank szwajcarski czy euro w stosunku do rodzimej złotówki. Coraz większą popularnością cieszą się lokaty terminowe, które wyprzedziły znacznie inne formy oszczędzania. Chodzi oczywiście o lokaty krótkoterminowe tzw. jednodniowe, oferujące ominięcie podatku Belki. Jednak już to jest ostatni dzwonek dla osób chcących skorzystać z takiej formy zarabiania na lokacie, gdyż wraz z końcem marca 2012 roku, w wyniku nowelizacji przepisów, nie uda się na tego rodzaju lokatach ominięcie wspomnianego podatku. Szacuje się, że poprzez taką regulację prawną budżet państwa zyska do około 400 milionów zł rocznie.

Akcje – czym są i jakie wyróżniamy ich rodzaje

Pojedyncza akcja jest rodzajem papieru wartościowego, nadająca właścicielowi prawo do udziału w spółce, która wyemitowała daną akcję .Oznacza to, ze inwestor staję się udziałowcem spółki (akcjonariuszem) i ma uprawnienia do otrzymywania dywidendy (dochodu z tytułu posiadania akcji na własność). Wyróżnia się kilka rodzajów akcji, np.: na okaziciela, imienne, uprzywilejowane, podlegające wykupowi, bezpieczne, groszowe. Akcjami na okaziciela oznaczają, że osobą uprawnioną do nich jest każdy będący w posiadaniu dokumentu akcji. Oznacza to, że papier wartościowy nie jest przypisany do o do osoby wskazanej konkretnie w dokumencie, akcjonariuszowi przypada prawo głosu, jeśli tak postanowiono. Papierami wartościowymi, z których wypłaca się dywidendy przed wszelkimi innymi, są akcje uprzywilejowane. Osobom posiadającym takie udziały nie przysługuje prawo głosu. Kolejnym rodzajem papierów wartościowych są akcje podlegające wykupowi. Są one emitowane na określonych zasadach, zazwyczaj jest to pozyskanie dodatkowych funduszy na inwestycje własne spółki oraz zwiększenie wartości firmy. Akcje podlegają wykupowi przez emitenta po określonym czasie. Papiery wartościowe określane mianem bezpiecznych należą do dużych firm, które dają pewność wypłaty dywidendy oraz niosą ze sobą małe ryzyko straty. Akcje o niskiej cenie w stosunku, do których najczęściej dochodzi do działań spekulacyjnych nazywane są groszowymi.

pożyczki w instytucjach poza bankowych

W ostatnich czasach, dosłownie wszędzie można dostrzec przeróżne slogany reklamowe odnośnie udzielenia kredytu. Kredyt bez BIK, kredyt na dowód, kredyt bez zaświadczeń, pożyczki chwilówki, pożyczki od zaraz, pożyczki przez sms. Można to dostrzec wszędzie, dosłownie wszędzie. W niektórych miastach ich ulice przemierzają nawet rzucające się w oczy samochody marki maluch, które nie mają już w ogóle miejsca na swojej karoserii, ponieważ wszystkie są zajęte przez reklamy udzielanych kredytów i numery telefonów do poza bankowych instytucji, które tych kredytów są w stanie udzielić. Wszystkie te reklamy i oferty mają wspólny mianownik, ich oprocentowanie jest niesamowicie wysokie, a takie kredyty dla klientów w ogóle są nieopłacalne. Pomimo tego, nie tylko są niezwykle popularne, ale również brane i udzielane bardzo często. Ludzie się na nie decydują wtedy, kiedy nie mają już innego wyjścia, pomimo tego, że prawdopodobnie już do końca życia będą spłacać pożyczki z gigantycznym oprocentowaniem. Instytucje, które ich udzielają, również ryzykują, ponieważ pożyczają pieniądze osobom niepewnym, co do których wcale nie mają pewności, że pieniądze zostaną zwrócone, tym bardziej, że po pożyczki najczęściej przychodzą ci, którzy otrzymali odpowiedź odmowną z banku, najczęściej ze względu za brak zdolności kredytowej lub złą historię w BIK. Pomimo wszystko, w ostatnich czasach coraz więcej takich pożyczek jest udzielanych i niezmiennie bywają przypadki, że rzadko kiedy są one zwracane. Instytucje poza bankowe nie zrażają się tym faktem i w dalszym ciągu oferują udzielenie kredytów na ciekawych warunkach, dla nich oczywiście. Okazuje się, że całe to wysokie oprocentowanie, z którym udzielane są owe kredyty, ma swój ukryty cel. Owszem, wiele udzielonych pożyczek w ogóle się nie spłaca, jednak nawet jeżeli, spośród dziesięciu w ten sposób udzielonych pożyczek spłacone w całości, z tak wysokim oprocentowaniem, zostaną chociaż trzy, firmy te w dalszym ciągu są w stanie nie tylko się utrzymać, ale również na siebie zarobić. Sęk tkwi w wysokim oprocentowaniu i właśnie dlatego w dalszym ciągu reklamy są, a pieniądze pożyczane są cały czas z ogromnymi chęciami, gdyż jest to dla nich czysty zarobek.

Przekonanie o swojej potędze

Przez wiele lat wiele społeczeństw żyło w przekonani o swoim wyjątkowym miejscu na tej planecie. Sukces gospodarczy to był zastrzyk finansowy dla wielu rodzin, który szybciej rozwijającym się przemysłowo krajom pozwolił szybko rozbudować klasę zamożnych i średnio zamożnych obywateli, zaangażowanych w budowanie pozytywnej atmosfery gospodarczej dalej. W tak dobrych warunkach koniunkturalnych łatwo było popaść w przekonanie, że sytuacja ekonomiczna nie może ulec zmiany a rynki finansowe na zawsze pozostaną stabilne. Właśnie tak myślały m.in. amerykańskie banki udzielając licznych kredytów hipotecznych na kupno nieruchomości każdemu obywatelowi amerykańskiego, jaki o taki poprosi i posiada jakąkolwiek pracę. Przekonanie o sile swojego kraju i ekonomii było tak silne, że analitycy bankowi widzący regularnie otrzymującego pensję kredytobiorcę wierzyli, że przez następne pięćdziesiąt lat będzie on w stanie równie regularnie odprowadzać raty za przyznany wcześniej ponad jego możliwości kredyt. A przecież sytuacje losowe przytrafiają się w życiu każdego – nagła śmierć lub choroba bliskiej osoby, własny wypadek samochodowy, utrata pracy. Istnieje tak wiele czynników nagle uniemożliwiających życie na starym poziomie, że dochodzi do licznych bankructw. Na podobnej zasadzie przekonanie o swojej potędze grzeszyli przez lata także bankierzy i politycy europejscy, którzy święcie wierzyli że pod banderą Unii Europejskiej możliwe jest zapożyczanie się na giełdach i rynkach finansowych bez reszty. Przekonanie o swojej potędze i przyszłości w kolorowych barwach sprzedawały więc ustawiającym się w kolejce bankom i inwestorom swoje obligacje państwowe, na trzy, pięć czy dziesięć lat. I bez problemy natychmiast znajdywały nabywców gotowych wyłożyć i kilkanaście miliardów euro, jeśli właśnie tyle zdecyduje się wyemitować rząd rozwijającego się kraju. Pytanie tylko – czy za dziesięć lat jego sytuacja finansowa nie będzie jeszcze tragiczniejsza a wcześniejszy kredytodawcy zostaną na lodzie z całkowitą pustką we własnej kasie i ryzykiem bankructwa przed sobą. Dzisiaj już wiadomo, że na obligacjach stracić mogą wszyscy, więc całe państwa pożyczać będą pieniądze dłużnikom, by odzyskać wcześniej włożone sumy.

Przyczyny amerykańskiego krachu

Amerykańska gospodarka przez bardzo długie dekady uchodziła za wzorowo rozwijającą się, wyznaczającą trendy finansowe i wskazującą drogę wszystkim innym naśladowcom. A wraz z bogaceniem się tamtejszego rynku finansowego bezpośrednio rozwijały się wszystkie dziedziny życia, dając zatrudnienie każdemu chętnemu, rozbudzając popyt na spożywanie najróżniejszych dóbr konsumpcyjnych, mieszkania i samochody. Wkrótce amerykanie stali się przykładem wielkiego konsumpcjonizmu wewnętrznego – gotowi byli skonsumować dosłownie wszystkie dobra i usługi a jednocześnie większość wytwarzali sami dla siebie. Podobna sytuacja rozwinęła się na rynku nieruchomości, na którym od dwudziestu lat trwało masowe budowanie nieruchomości. Osiedla, ale przede wszystkim domy jednorodzinne. To było marzenie większości współczesnych amerykanów a banki pożyczające pieniądze w kredytach wielkim deweloperom na budowanie takich domów i nieruchomości, równie chętnie pożyczali następnie wielkie kredyty chętnym obywatelom, dla których realizacja marzenia o własnym domu mogła stać się faktem tylko za sprawą pożyczki na wiele lat. Niestety nie wszystko przez całe dekady musiało mijać tak cudownie a stopniowa fala wzrostu bezrobocia obnażyła w całości, że mieszkania sprzedawane na tak masową skalę jeszcze kilka lat temu nie mają absolutnie żadnej wartości. Klienci tracący możliwość spłacania rat po prostu porzucali nieruchomości, z którymi banki wiele zrobić nie mogły. Okazało się bowiem nagle, że każdy bank na rynku przejąć musi tysiące nieruchomości w całym kraju. Z tego względu na rynku pojawiło się nagle tak wiele domów, że ich cena musiała spaść do tej prawdziwej, a nie wcześniej sztucznie zawyżonych przez najróżniejszych rynkowych spekulantów. Często więc zbyt optymistyczne założenia amerykańskich bankowców inwestujących dosłownie we wszystko własnymi pieniędzmi, przełożył się na załamanie całej gospodarki. Konsumpcja wewnętrzna bardzo mocno spadła a to oznaczało natychmiastowe wycofanie się kapitału z nierentownych instytucji i przedsiębiorstw. Kredytowanie życia obywateli i małych firm zostało mocno ograniczone, gdyż banki same obawiały się o swoją przyszłość. I tak zupełnie nagle wielka amerykańska gospodarka wyhamowała i pogrążyła się w sosie własnej recesji.