Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Parkiet coraz bardziej nas przekonuje

Polaków jednak nauczył coś niedawny kryzys. Pomimo, że nasz kraj wyszedł z niego w stosunkowo dobrej kondycji, to najedliśmy się sporo strachu. Aby zmniejszyć nasze wydatki, obcięliśmy wiele zbędnych zakupów, jednocześnie zastanawiając się nad zwieszeniem dochodów. W związku z tym coraz częściej decydujemy się na przykład na inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych. Nasz parkiet radzi sobie w miarę nieźle, zwłaszcza jeśli porównamy go z innymi giełdami regionu. Ale mamy do wyboru nie tylko krajowe spółki. Możemy inwestować w akcje firm zagranicznych, co jest możliwe dzięki umowie o swobodzie transferów gotówkowych na cele inwestycyjne. W ten sposób w porównaniu z rokiem ubiegłym otwartych jest w Polsce o ponad milion więcej rachunków inwestycyjnych. W sumie osoby grające od niedawna zainwestowały ponad osiem miliardów złotych, z czego połowę na rynkach zagranicznych. W ten sposób nasz naród stał się jednym z najbardziej przedsiębiorczych na świecie, bowiem grą na giełdzie zajmuj się dziś ponad pięć milionów osób, a więc co trzecia polska rodzina. Oczekujemy, że w ten sposób powiększymy nasze oszczędności i w razie utraty pracy zapewnimy sobie dodatkowe źródło pieniędzy. Poza tym część ludzi traktuje ewentualne zyski z akcji jako lokatę na przyszłość, zarówno pod postacią dodatkowej gotówki na emeryturę czy kapitału niezbędnego do kupienia dzieciom mieszkania czy samochodu. W przyszłym roku przewiduje się podobną dynamikę wzrostu aktywności Polaków na giełdach papierów wartościowych całego świata.

Zawody związane z giełdą

Z parkietem akcji, związanych jest kilka zawodów, z którymi inwestorzy, w sposób pośredni lub bezpośredni mogą mieć styczność. Najczęściej kojarzonymi zawodami z giełdą są makler i broker giełdowy. Pierwszy z nich jest zajmuje się przekazywaniem zleceń kupna i sprzedaży akcji oraz kontroluje zgodność przebiegu takich transakcji z przepisami obowiązującymi. Jest to zawód zamknięty, uprawnienia (licencję) można uzyskać po zdobyciu odpowiednich uprawnień i zdaniu egzaminu maklerskiego. Osoby, które zostały maklerami po zmianie przepisów, swoje usługi mają rozszerzone o doradztwo inwestycyjne. Maklerem nie jest tylko człowiek, zajmujący się wcześniej opisanymi czynnościami, ale również osoba wykonująca takie obowiązki w domie maklerskim (instytucji będącej członkiem GPW). Zawodem zbliżonym do maklera jest broker. Jednak zawód ten odnosi się głównie do osób (fizycznych i prawnych), które oferują usługi pośrednictwa w zlecaniu kupna, bądź sprzedaży akcji. Usługi brokerskie oferują najczęściej banki i domy maklerskie. Po za wymienionymi zawodami istnieje jeszcze jeden, z którego korzystają często niedoświadczeni inwestorzy. Jest to analityk giełdowy. Osoba, posiadająca doświadczenie w zakresie analizy technicznej i fundamentalnej. Ludzie zajmujący się tego typu badaniami bazują na badaniach historycznych i cykliczności (powtarzalności) sytuacji występujących na rynku. Na podstawie dostępnych danych potrafią przedstawiać analizy, określające jak może kształtować się trend, czyli w jakim mniej więcej czasie sprzedawać lub kupować określone akcje.

Rodzaje funduszy

Fundusze działają na zasadzie zbiorowego lokowania pieniędzy. Osoby zarządzające nimi działają na rzecz uczestników, czyli dążą do wypracowania dla nich zysku. Ludzie tacy charakteryzują się długoletnim doświadczeniem na rynku finansowym, co oznacza, że wiedza w co można zainwestować (jakie akcje kupić), żeby zarobić. Fundusze inwestycyjne charakteryzują się tym, że osoby chcące grać na tych opcjach nie potrzebują dużej ilości pieniędzy, by w ogóle zacząć inwestować i zarabiać. Wyróżnia się różne rodzaje funduszy, np. agresywnego wzrostu, zrównoważony, gwarantowany, wzrostu i dochodu. Pierwszy z wyżej wymienionych oznacza, że środki członków funduszu inwestowane w akcje wysokiego ryzyka, dające możliwość dużego zarobku. Kolejny typ funduszy, zrównoważony, inwestuje w różne spółki, ze względu na obniżenie ryzyka wiążącego się ze stratą w wyniku spadków. Fundusz gwarantowany jest to opcja, w której instytucja pośrednicząca (dom giełdowy), oświadcza, że inwestor wkładając określoną sumę może zarobić określoną kwotę po wyznaczonym czasie. Fundusz wzrostu i dochodu, polega na maksymalizacji wzrostu kapitału zarobionego przez inwestora, jednocześnie stara się wypłacać stale dywidendy wynikające z zysku na akcjach. Wybór funduszu związany jest często z ryzykiem jakie inwestor może ponieść. Drugą sprawa jest oczekiwana stopa zwrotu z włożonych, w dane opcje, pieniędzy.

Badania dotyczące giełdy papierów wartościowych

Socjologowie z warszawskiego uniwersytetu, przyjrzeli się głębiej osobom, które grają na giełdzie papierów wartościowych i taktują to jako swój główny zarobek na życie. Poddano dogłębnej analizie ich decyzje związane z kupnem lub sprzedażą akcji , jak i kryteria, jakimi się przy tym kierowali. W badaniu udział wzięło osiemdziesięciu graczy, w wieku około czterdziestu lat. Okazuje się, że najczęstszą przyczyną podjęcia decyzji o kupnie lub sprzedaży było ich własne przeczucie. Według badanych to właśnie ono najczęściej powoduje, że zmieniamy swoje zdanie i na przykład sprzedajemy akcje teraz, a nie za jakiś czas, kiedy mogłoby się wydawać, że zarobimy jeszcze więcej. Specjaliści od zachowań ludzkich tłumaczą to doświadczeniem i intuicją, które nabywa się po kilku latach wykonywania jednej czynności czy zawodu. Na pytanie, czy gracze zgodziliby się na zachowanie akcji w swoim portfelu i poczekanie na lepszą cenę, ale kosztem zwiększonego ryzyka, czy sprzedaliby je teraz, co jest pewniejsze, ponad trzy czwarte z nich wolałoby poczekać. Zwykłemu człowiekowi wyda się to dziwne i nadzwyczaj ryzykowne, ale widocznie giełda rządzi się swoimi prawami logiki. Co ważne, uczestnicy badania osiągali w tym co robią spore sukcesy, więc ich taktyka najwidoczniej przynosi owoce i się opłaca. Naukowców zastanawia nadal, dlaczego tylko tak niewielka część osób odnosi wtedy sukces, podczas gdy inni tracą. Najwidoczniej na giełdzie trzeba mieć też szczęście, co tłumaczyłoby przesądność jaka panuje wśród graczy na parkietach całego świata.

Dywersyfikacja portfela podstawą

Każdy początkujący inwestor słyszał, że należy wiedzieć ile jajek mieć w koszyku i nie stawiać wszystkiego na jedną kartę. Chodzi tu o to, żeby każdy grający na giełdzie dywersyfikował swój portfel, w celu zmniejszania ryzyka inwestycyjnego. Oznacza to, że powinien wkładać pieniądze w różne spółki i opcje rynku finansowego. Inna sytuacja skutkuje tym, że zwiększa się ryzyko niepowodzenia inwestycji, czyli najprościej rzecz ujmując, łatwiej jest stracić. Z racji, że każdy gracz chce zarobić, stosuje się do zasady dywersyfikacji portfela. Wyróżniane są trzy typy portfeli inwestycyjnych: bezpieczny (ok. 20% udziału akcji), zrównoważony (ok.40% to akcje) i agresywny (ponad 60% udziału akcji). Portfele uzupełniają bezpieczniejsze opcje, takie jak obligacje, waluty, czasami również surowce (zazwyczaj droższe metale). Powyższy opis zróżnicowania portfeli jest stosowany przez inwestorów, ze względu na obniżenie ryzyka wiążącego się z możliwością straty. Jeśli chodzi o część portfela, w skład której wchodzą akcje, to również można je dywersyfikować. Najczęściej wygląda to tak, że inwestor kupuje więcej akcji pewniejszych spółek, które mogą przynieść zysk z dużym prawdopodobieństwem. Natomiast kupuje mniej akcji firm, które nie mają stabilnej pozycji na rynku i zysk nie jest już tak pewny jak w przypadku „lepszych” spółek.

Pożyczka hipoteczna – wady i zalety

W codziennym języku pojęcie kredyt i pożyczka są uważane za tożsame i używane zamiennie. Jednak według przepisów prawnych, jak też doświadczenia bankowego, słowa te różnią się i nie znaczą tego samego. Widzimy kolosalną różnicę pomiędzy kredytem hipotecznym a pożyczką hipoteczną. Jest możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego w banku, jeżeli celem jest zakup działki albo budowa mieszkania, domu, czyli konkretnej nieruchomości, i ta nieruchomość stanowi ochronę spłaty kredytu. Tak, więc sednem kredytu hipotecznego jest dokładne powiązanie kredytu i jego zabezpieczenia. Starając się o kredyt hipoteczny musimy przedstawić bankowi dokumenty, które dowodzą faktu kupna domu lub mieszkania, lub też wydania kapitału na budowę nieruchomości. Jeżeli zakupimy nieruchomości, bank wpłaca odpowiednią sumę bezpośrednio na konto osoby sprzedającej. Tak, więc osoba biorąca kredyt nie dostaje tych pieniędzy dla siebie nawet na chwilę, na swoje konto. Natomiast pożyczka hipoteczna jest całkiem innym produktem bankowym. Tutaj właśnie, przy pożyczce bank wpłaca pieniądze na nasze konto i nie interesuje go cel naszej pożyczki. Tylko nazwa pożyczki „hipoteczna” znaczy jedynie, że zabezpieczamy spłatę takiej pożyczki hipoteką na własności kredytobiorcy. Pożyczka taka może być przeznaczona na każdy dowolny cel, także konsumpcyjny. Tak, więc nie ma tu powiązania zabezpieczenia z celem. Banki uznają pożyczkę za produkt ryzykowniejszy od kredytu. Tak, więc pożyczka hipoteczna jest zazwyczaj trudniej dostępna i oczywiście droższa od normalnego kredytu. Oprocentowanie pożyczki hipotecznej jest zazwyczaj około 2% wyższe, niż przy kredycie, również pożyczka hipoteczna jest dawana w niższej wysokości niż wartość danej nieruchomości. Zazwyczaj nie więcej niż 6080% wartości domu, mieszkania lub działki stanowiących zabezpieczenie zależności od banku. Pożyczki hipoteczne udzielane są również na krótsze okresy, pożyczka nie jest udzielana na dłużej niż na 1530 lat, natomiast kredyt hipoteczny jest udzielany na dłuższy okres nawet 3045 lat. Jednak, jeżeli właściciel nieruchomości nie chce się pozbyć swojej własności, a potrzebuje gotówki, pożyczka hipoteczna jest dobrym rozwiązaniem, aby sfinansować swoje potrzeby. Jeżeli potrzebujemy gotówki, pożyczka hipoteczna może być innym, bardziej opłacalnym wyjściem z sytuacji.

Nasza przyszłość leży na parkiecie

Do ciekawych wniosków można dojść, czytając najświeższy raport o niedalekiej przyszłości ludzkości, jaki się ukazał staraniem Organizacji Narodów Zjednoczonych. W rozdziale poświęconym pracy i sposobach zarabiania na życie, można przeczytać, ze ponad dwadzieścia procent osób w wieku do sześćdziesięciu lat będzie za dwadzieścia pięć lat zarabiać na życie grając na giełdzie. Będzie to ich główne, chociaż nie jedyne źródło dochodów. Według naukowców którzy przygotowali ten raport, za rozwojem tej formy zarabiania będzie przemawiało kila czynników. Pierwszy z nich to bogacenie się narodów położonych na północy naszego globu. Nadwyżki finansowe będą lokować w inne rynki, najczęściej dopiero się rozwijające. Poza tym rozwój świadomości ludzkości co do alternatywnych form zarabiania będzie niczym przynęta dla odważniejszych, za którymi po jakimś czasie pójdą następni. Nie bez znaczenia będzie też dalszy rozwój technologiczny. Internet będzie już obecny we wszystkich domach i w każdym miejscu na świecie. Znikną tym samym bariery dostępu do najnowszych danych. Poza tym coraz mniejsza liczba osób będzie musiała pracować w zakładach, ponieważ wyprą je roboty. Taka wizja świata w niedalekiej przyszłości może przerażać, ale w niektórych krajach już tak jest. Przykładowo Luksemburg, który liczy niewiele ponad milion osób, pokazuje, ze można ponad połowie z nich zapewnić zarobek poprzez życie z dywidendy i oszczędności. Inne kraje coraz bardziej się do tego przybliżają, chociaż potrzeba na to jeszcze kilku lat.

Firmy inwestują w akcje

Coraz wiesza liczba polskich firm, decyduje się na inwestycje giełdowe. Wcale nie chodzi o przejęcia konkurentów czy zmianę branży w jakiej działają. Powodem jest chęć uchronienia chociaż części swoich zysków przed rosnącą inflację. Giełda warszawska należy do największych i najlepiej radzących sobie w regionie. Notowania tutejszych spółek rosną w górę pomimo nieciekawej sytuacji wielu innych parkietów europejskich. Powodem jest ogólnie dobra kondycja naszej gospodarki i niezłe perspektywy rozwoju na przyszłość. Minusem jest jednak wzrost cen, który przekroczył w tym roku osiem procent. Przedsiębiorcy uważają, że takie inwestowanie w akcje innych firm pozwoli na nie tylko ochronę przez inflacją, ale przy odrobinie szczęścia także na zarobek. W ten sposób przybyło na giełdzie papierów wartościowych ponad sto tysięcy rachunków inwestycyjnych, których właścicielami są inne firmy czy właściciele firm. Na giełdę wtłoczono ponad osiemnaście miliardów złotych i już w przyszłym roku będzie można zauważyć wzmożone wyprzedawanie posiadanych walorów, co może być przyczyną nagłego spadku notowań. Polskie firmy dysponują sporymi zapasami gotówki, którą odkładano na gorsze czasy, obawiając się nagłego załamania naszej gospodarki. Jednakże pieniądze mają to do siebie, że nie powinny leżeć bezczynnie, ponieważ tracą wtedy na swojej wartości. Analitycy podejrzewają, że taka forma inwestycji nadwyżek finansowych będzie jeszcze popularne w przyszłym roku, co pozwoli na rozwój polskiej giełdy, która już staje się centrum biznesowym tej części Europy.

Ropa naftowa bije rekordy cenowe

Ropa naftowa drożeje z dnia na dzień, osiągając aktualnie pułap cenowy, jaki wcześniej był nie do pomyślenia. Specjaliści z rynku naftowego podejrzewają, że ma to związek z groźbami Stanów Zjednoczonych i Izraela pod adresem jednego z największych jej producentów, czyli Iranu. Inwestowanie w naftę na giełdzie surowcowej w dzisiejszych czasach może się okazać najlepszą lokatą kapitału, która może przynieść zyski o wiele większe niż kupowanie złota czy miedzi, o czym wiedzą doskonale najwięksi przedsiębiorcy, również z Polski. Troje z listy najbogatszych miliarderów w naszym kraju właśnie przerzuca swój kapitał w ten sektor, licząc na szybszy i łatwiejszy zysk. Należy jednak pamiętać o jednym. Giełda surowców, mająca swoją siedzibę w Londynie, jest bardziej czuła na wszelkie niepokoje czy nawet groźbę wystąpienia takich niepokojów na świecie. Wszystkie takie wiadomości mogą spowodować, że mając podpisany kontrakt na zakup ropy po cenie w dnia dzisiejszego, jutro przy odbiorze okaże się, że jest ona już o wiele niższa. Z drugiej strony może to działać w odwrotną stronę. Giełda ta jest także miejscem spotkań i obrad nieformalnego komitetu największych prywatnych eksporterów ropy naftowej na świecie. Ustalają tam wspólnie strategię działania oraz plany na przyszłość, mające uchronić ich od utraty zysków. Tak ustalone stanowisko tej grupy ludzi, zostaje następnie przekazane albo stronie arabskiej, czyli producentom, albo politykom zainteresowanych krajów. Wpływ tego grona biznesmenów jest bardzo duży, bowiem przez ich ręce płynie życiodajny strumień, który napędza światową gospodarkę i motoryzację.

Amerykański sposób na zwieszenie emerytury

Amerykanie, podobnie jak obywatele wielu innych państw, muszą martwić się w jaki sposób dorobić sobie do emerytury. Tylko, że akurat ten naród postanawia coś z tym zrobić wcześniej, póki jest na to czas i skupują akcje na giełdach papierów wartościowych. Według najnowszych danych, jeśli amerykanie mieliby liczyć tylko na pieniądze z tamtejszego odpowiednika naszego ZUSu, to otrzymaliby emeryturę w wysokości około tysiąca dolarów. Jednakże dochody te są powiększane o następne osiemset dolarów miesięcznie, pochodzące z jednego z wielu funduszy inwestycyjnych, w których Amerykanie lokują co miesiąc około pięćdziesięciu dolarów. Nie jest to wielka suma, ale odpowiednio zainwestowana na giełdzie procentuje wielokrotnie. Na tego rodzaju kontach inwestycyjnych rocznie jest odkładane przeszło pięćset miliardów dolarów, co stanowi odpowiednik półrocznego budżetu Polski. Fundusze obracają tymi pieniędzmi poprzez zakup instrumentów finansowych, takich jak akcje, obligacje czy inne papiery wartościowe. Dodatkowym zabezpieczeniem przed nadmiernym spadkiem cen posiadanych papierów w wypadku krachu na giełdzie, jest nadzór państwowy, który może nakazać takiej instytucji pokrycie brakującej części funduszy poprzez sięgnięcie do własnej kieszeni albo poprzez wzięcie pożyczki. W przypadku groźby ogłoszenia plajty, budżet państwowy bierze na siebie takie zobowiązania wobec przyszłych emerytów. W ten sposób od ponad siedemdziesięciu lat Amerykanie zwiększają swoje emerytury, wykazując się zapobiegliwością i systematycznością w oszczędzaniu.