Archive for the ‘pojęcia firmowe’ Category

Ratowanie małych i średnich firm

Dla przeciętnej gospodarki rozwijającej się motorem napędowym zawsze jest i będzie przeciętne gospodarstwo domowe, najlepiej wielodzietne, które posiada wystarczające do prowadzenia w miarę regularnej konsumpcji środki finansowe. Ale równie ważne, jeśli nie ważniejsze dla takiej gospodarki, są także małe i średnie przedsiębiorstwa. To na nich najczęściej opiera się cała moc danej gospodarki. Oczywiście kraje rozwijające się szybko przyciągają firmy z wielkim kapitałem. Takie marki globalne, działające na wielu już rynkach, mają nie tylko ogromnie pieniądze i konta pełne środków na różnych kontynentach, ale także znajomość branży i umiejętność przekonania klienta do siebie. Mimo jednak stopniowego zalewania nowych rynków takimi markami znanymi na całym świecie, istnieje wiele branż których po prostu nie da się nijak zmonopolizować. A nawet jeśli komuś się to uda, wciąż pozostaną rynki regionalne i lokalne, do których dotrzeć o wiele łatwiej jest tym mniejszym i średnim przedsiębiorcom. Dodatkowo to oni zatrudniają największą rzeszę obywateli danego kraju, a dając im pracę pozwalają napędzać się dalej wewnątrzkrajowej konsumpcji, która generuje z kolei następne dochody innym gospodarczym podmiotom. I w ten sposób pieniądze raz puszczone w obieg przez firmę, napędzają gospodarkę w wielu różnych miejscach.

Ciężka sytuacja ekonomiczna

Dla wielu krajów aktualna sytuacja ekonomiczna na świecie jest straszną informacją. Pamiętać trzeba przecież o tym, jak mocno współzależne są dzisiaj gospodarki krajów funkcjonujących w tej samej strefie. W przypadku krajów Europy doszło nawet do dość unikalnego połączenia gospodarek, daleko idącego zatracenia granic, otwarcia się na obcy kapitał, firmy oraz pracowników. Dzisiaj bez problemu każda firma będąca uczestnikiem wspólnotowego rynku może starać się o usługi i produkty na terenie całej Unii. Bez zbędnych zaświadczeń polski przedsiębiorca może otwierać konta i wnioskować o kredyty na swoją firmę także w hiszpańskim czy irlandzkim banku. Oczywiście z zachowaniem określonych procedur, jakie panują w danym kraju, ale nadal nie może być dyskryminowany przy próbie nabycia prawa do danej usługi lub produktu w najmniejszym nawet stopniu. Takie otwarcie granic miało być oczywiście przede wszystkim świetnym rozwiązaniem dla handlu i przepływu towarów oraz usług. Ale mijające lata pokazały także, że w przypadku nagłego kryzysu i strasznego zadłużenia się jednego z państw członkowskich, źle zaczyna dziać się także w gospodarkach krajów sąsiednich. I nierzadko firmy boją się zarażenia fatalną sytuacją ekonomiczną i wracają do krajów, które uważają za bezpieczniejsze a wycofując nagle swój kapitał, wbijają dodatkowy gwóźdź w trumnę tej tonącej gospodarki.

Finanse publiczne w opałach

Rynki finansowe od zawsze były bardzo kapryśne, ale w ostatnim czasie zdecydowane przeszły same siebie, zadziwiając nawet największych specjalistów od ekonomii swoją nieprzewidywalnością. Nawet najwięksi analitycy i akademiccy eksperci od ekonomii nie wiedzieli, jak wielka jest skala bańki spekulacyjnej na amerykańskim rynku nieruchomości a najczarniejsze nawet scenariusze nie zakładały, że po bankructwie jednego i drugiego banku cała koniunktura zawali się do fundamentów i to grzebiąc pod nimi nie tylko samą Ameryką, ale także Europę, zawsze mocno uzależnioną handlowo od kondycji swoich sojuszników zza oceanu. Po czasie okazało się jednak, że także banki w Europie zbyt pochopnie rozdawały kredyty i otwierały konta debetowe, wydawały karty kredytowe. To co doprowadziło USA do bankructwa okazało się nie mniejszą plagą także na naszym kontynencie, ale problem u nas wygląda nieco inaczej. Tutaj najbardziej zadłużone u inwestorów giełdowych i posiadaczy prywatnego kapitału są przede wszystkim rządy państw, które przez lata nie radziły sobie ze swoim deficytem budżetowym inaczej, niż poprzez ciągłe drukowanie i sprzedawanie popularnych obligacji skarbowych. A zadłużenie całego kraju jest o wiele boleśniejsze, przede wszystkim dla jego obywateli, niż nawet doszczętne bankructwo jednej wielkiej marki.

Ratowanie rynków finansowych

Współczesne rynki finansowe są bardzo skomplikowane i nawet profesorowie ekonomii nie mają absolutnie jednoznacznych odpowiedzi ani recept. w kolejnych publikacjach prasowych, polemikach na absolutnie najwyższym poziomie, kreowane są bardzo różne koncepcje odpowiedzialności za aktualne wydarzenia na światowych giełdach, szukające całkiem innych, skrajnie różnych dróg wyjścia z aktualnej recesji. Ale ratowanie rynków finansowych jest szalenie trudne, ponieważ trzeba je delikatnie przemodelować poprzez współpracę prawną zarówno sektora prywatnego, małych i średnich przedsiębiorstw, ale zawsze pod kuratelą idących wspólnie elit politycznych oraz finansowych świata. Dlatego tak ciężko jest wyrobić sobie jednoznaczne opinie na temat procesu ratowania aktualnej sytuacji. Wiele osób gotowych jest obwiniać tylko polityków, ci natomiast chętnie obwiniają banki, które zbyt ochoczo rozdawały kredyty czy otwierały debetowe konta każdemu chętnemu, doprowadzając w ten sposób do rosnącego zadłużenia zarówno gospodarstw domowych, jak i całych gospodarek. W takich warunkach bardzo ciężko jest przeprowadzać poważne zmiany, ale niezadowolenie opinii publicznej zaczyna do wszystkich docierać i widać światełko nadziei w tunelu. Jeśli wszyscy przeprowadzą niezbędne reformy, kryzys może uda się opanować.

Ratowanie sytuacji finansowej

Coraz częściej to na bankach ciąży odpowiedzialność za ustabilizowanie sytuacji gospodarczej w zagrożonej ciągłą recesję Europie. Niektórzy uważają, że banki po prostu muszą uratować strefę Euro ponieważ w przeciwnym razie, razem z tą strefą pójdą na samo dno. Inni natomiast twierdzą, że odpowiedzialność banków jest taka duża ponieważ to one samem wywołały tę falę. Chęć otwierania kont osobistych i firmowych przed latami nie wróżyła niczego złego i dopóki kredyty trafiały do przedsiębiorców i odpowiedzialnych klientów indywidualnych całe rządy oraz zarządy banków mogły spać spokojnie. Ale z czasem nowe konta osobiste przestały wystarczać ambitnym i nieco pazernym bankowym maklerom, którzy chcieli coraz większych zysków. Zaczęli więc na potęgę kupować obligacje generowane przez różne rządy, przekonani o stuprocentowej pewności stropy zwrotu z takiej inwestycji. Chętniej udzielano też kredytów, każdemu kto o to poprosił. Analiza kredytowa w przypadku klientów indywidualnych była minimalna, w przypadku firm praktycznie zerowa. I dopiero po kilku latach okazało się, że to rozdawnictwo pieniędzy doprowadziło cały system do upadku. Dzisiaj nie wystarczy już działanie samych banków albo narzucanie swojej woli przez polityków elity tak finansowe jak i polityczne muszą ręka w rękę zacząć przebudowę całego systemu, by był sprawniejszy.

Korzystanie ze środków na kontach

Wysokie standardy obsługi klienta to nie jedyny sposób, w jaki zadbać można o nowych klientów. Coraz częściej banki starają postawić się w pozycji lidera udzielania kredytów dla firm. Wszystko ze względu na rosnące zainteresowanie Polaków zakładaniem własnych firm, pojawiającą się szeroko przedsiębiorczością i gotowością do zaczęcia własnej działalności gospodarczej. A potencjalnie firma to o wiele lepszy kredytobiorca niż osoba prywatna bankom więc zdecydowanie bardziej zależy na klientach będących przedsiębiorcami, aniżeli na otwieraniu zwykłych kont masowych klientom indywidualnym. Pamiętać też trzeba o tym, że z kont swoich klientów banki generują swoje prawdziwe zyski. W aktywach, którymi gra się na giełdzie, kupując akcje, surowce czy waluty, wliczane są przecież także pieniądze należące do klientów. A więc teoretycznie ryzykuje się pieniędzmi własnych klientów i ewentualne straty giełdowe będą oznaczały bezpośredni uszczerbek na lokatach i kontach klientów. Firma natomiast, szczególnie taka odnosząca powolne sukcesy, zaczyna generować bardzo duży obrót na własnym koncie, dzięki czemu bank świadczący usługi finansowe tejże firmie może korzystać z większych zapasów gotówki do dalszego grania na giełdzie. Bankowi maklerzy lubią natomiast przeprowadzać transakcje kupna lub sprzedaży od razu z rozmachem.

Oferowanie dodatkowych usług

Dla każdego banku na rynku bardzo ważne jest pozyskiwanie klientów. W rękach marketingowców danej marki znajdują się wszystkie narzędzia odpowiedzialne za to, żeby każdy klient bez względu na grubość swojego portfela czuł się tak samo ważny w rozmowie z analitykiem czy konsultantem. Ale nikt nie ukrywa, że dla instytucji finansowej jaką jest bank, dużo większe znaczenie mają przede wszystkim ci klienci, którzy w ręce banku powierzać będą możliwie największe pieniądze. Ale nie z samych oszczędności wpływających na konto utrzymuje się bank. Doskonale funkcjonuje finansowo także wtedy, gdy klienci przywiązani do niego zwracają się właśnie do niego o pożyczkę, a tak się dzieje przeważnie w sytuacji, gdy dana osoba posiada konto w konkretnej firmie. Tam udaje się też z pierwszymi krokami po kredyt. Ten hipoteczny, czyli największy, jest jednocześnie najbardziej ryzykowny więc wymaga największego przygotowywania wniosków, dokumentów, weryfikowania zdolności kredytowej klientów. Ale kredyty gotówkowe już, konsumpcyjne, na dowolny cel czy samochód przyznawane są o wiele chętniej. Do tego typu pożyczki bankowi wystarczy właściwie tylko zweryfikowanie zatrudnienia wnioskującego oraz jego historii na rachunku. A skoro konto jest w tym samym banku, decyzja kredytowa wydana może zostać w mgnieniu oka.

Klienci lepsi i gorsi

W oczach klienta, pracownicy banku zawsze traktują go tak samo, bez względu na to, ile pieniędzy ma w portfelu. I rzeczywiście wynika to przede wszystkim z doskonale opanowanej kultury obsługi klienta, która absolutnie nie może być zła w bankach. W instytucji finansowej klient źle obsłużony to potencjalny posiadacz wielu majątków, w przyszłości kredytobiorca w tej sytuacji rezygnuje on z banku i idzie do konkurencji. Trzeba więc każdego traktować z należytym szacunkiem, poświęcając mu maksimum uwagi i zapewniając komfort przez całą rozmowę. W ten sposób działają profesjonalne banki, co wcale nie oznacza, że nie dzielą one klientów na lepszych i gorszych. Przykładowo studenci, którzy często otwierają swoje pierwsze konto, aby dać rodzicom możliwość dokonywania przelewów na odległość, nie są idealnymi kandydatami na klientów. Oczywiście banki zabiją się o to, aby otworzyć jak najwięcej studenckich kont, ale pieniądze z prowizji za płacenie kartą to nic nie warte grosze w porównaniu do tego, jakie możliwości daje konto człowieka posiadającego na nim dziesiątki tysięcy i regularnie generującego obroty na tymże koncie. Dlatego też chociaż nikt nie powie tego wprost, klienci firmowi, posiadający konta na własne przedsiębiorstwa, traktowani są zawsze o wiele lepiej od zwykłych indywidualnych klientów.

Wspieranie małych i średnich przedsiębiorstwach

Dla przeciętnego banku komercyjnego nie ma znaczenia, kto jest posiadaczem danego konta, ale bardzo ważne jest, aby liczba ta w miarę regularnie rosła. Często więc wiele milionów inwestują banki w szeroko zakrojoną akcję marketingową mającą na celu przyciągnąć klientów i przekonać ich do otwarcia sobie konta w ich placówkach. Koszty takich reklam nie mają znaczenia, jeśli potencjalnie uzyskać można dwieście tysięcy nowych kont indywidualnych. Ale dużo lepiej mają się banki, które wcale nie muszą zabiegać o klientów indywidualnych, którzy często zawierają umowy na konto jedynie po to, aby skorzystać z kart debetowych, kredytowych czy innych niepewnych usług bankowych. Istnieje taka grupa banków, która adresuje swoje produkty od zawsze tylko i wyłącznie do przedsiębiorców, małych i średnich firm. Inwestycyjne banki adresujące swoje produkty do wielkich graczy giełdowych to jeszcze inna półka. Ale banki wspierające przede wszystkim tych początkujących i szykujących się do ekspansji przedsiębiorców są bardzo ważnym elementem całej gospodarki. Ich umiejętność odsiewania wyjątkowo złych wnioskodawców i wspierania potężnymi pożyczkami tych najbardziej obiecujących to gwarant innowacyjności gospodarki, jakiej nawet państwo przy całych swoich chęciach nie byłoby w stanie zapewnić małym i średnim firmom.

Prowadzenie działalności gospodarczej

W dzisiejszych czasach prowadzenie działalności gospodarczej jest bardzo skomplikowane i sprawy nie ułatwiają bardzo złożone struktury rynków finansowych. Nawet biegli specjaliści, którzy jeszcze niedawno ponad wszelką wątpliwość wypowiadali się na temat udzielania kredytów inwestycyjnych firmom i przedsiębiorcom czy chociażby udomowianiu banków, dzisiaj mówią z niemniejszych przekonaniem w głosie o zupełnie innych problemach, zaprzeczając jeszcze niedawno głoszonym poglądem. Dlatego przeciętny człowiek stawiający swoje pierwsze kroki w biznesie, próbujący od podstaw zbudować własne przedsiębiorstwo, potrzebuje bardzo dużego wsparcia ze strony podmiotów zewnętrznych. Banki bardzo chętnie otwierają firmowe konta, ponieważ dla banków konto mające duże obroty generuje jednocześnie bankowi zysk. To właśnie tymi pieniędzmi klientów maklerzy bankowi na giełdzie i innych rynkach kupują akcje, walutę i wszystko, na czym można zarobić. A więc posiadanie dużej bazy klientów firmowych w swoich szeregach jest dla każdego banku bardzo ważne. Pojawiają się nawet marki specjalizujące się tylko i wyłącznie w poręczaniu kredytów firmom i nawet małym przedsiębiorcom, dając sobie zupełnie spokój z rynkiem masowym. Przynosi to wymierne skutki jednak tylko w momencie, gdy na danym rynku wszyscy inwestorzy przyzwyczają się do tej właśnie marki.