Przekonanie o swojej potędze

Przez wiele lat wiele społeczeństw żyło w przekonani o swoim wyjątkowym miejscu na tej planecie. Sukces gospodarczy to był zastrzyk finansowy dla wielu rodzin, który szybciej rozwijającym się przemysłowo krajom pozwolił szybko rozbudować klasę zamożnych i średnio zamożnych obywateli, zaangażowanych w budowanie pozytywnej atmosfery gospodarczej dalej. W tak dobrych warunkach koniunkturalnych łatwo było popaść w przekonanie, że sytuacja ekonomiczna nie może ulec zmiany a rynki finansowe na zawsze pozostaną stabilne. Właśnie tak myślały m.in. amerykańskie banki udzielając licznych kredytów hipotecznych na kupno nieruchomości każdemu obywatelowi amerykańskiego, jaki o taki poprosi i posiada jakąkolwiek pracę. Przekonanie o sile swojego kraju i ekonomii było tak silne, że analitycy bankowi widzący regularnie otrzymującego pensję kredytobiorcę wierzyli, że przez następne pięćdziesiąt lat będzie on w stanie równie regularnie odprowadzać raty za przyznany wcześniej ponad jego możliwości kredyt. A przecież sytuacje losowe przytrafiają się w życiu każdego – nagła śmierć lub choroba bliskiej osoby, własny wypadek samochodowy, utrata pracy. Istnieje tak wiele czynników nagle uniemożliwiających życie na starym poziomie, że dochodzi do licznych bankructw. Na podobnej zasadzie przekonanie o swojej potędze grzeszyli przez lata także bankierzy i politycy europejscy, którzy święcie wierzyli że pod banderą Unii Europejskiej możliwe jest zapożyczanie się na giełdach i rynkach finansowych bez reszty. Przekonanie o swojej potędze i przyszłości w kolorowych barwach sprzedawały więc ustawiającym się w kolejce bankom i inwestorom swoje obligacje państwowe, na trzy, pięć czy dziesięć lat. I bez problemy natychmiast znajdywały nabywców gotowych wyłożyć i kilkanaście miliardów euro, jeśli właśnie tyle zdecyduje się wyemitować rząd rozwijającego się kraju. Pytanie tylko – czy za dziesięć lat jego sytuacja finansowa nie będzie jeszcze tragiczniejsza a wcześniejszy kredytodawcy zostaną na lodzie z całkowitą pustką we własnej kasie i ryzykiem bankructwa przed sobą. Dzisiaj już wiadomo, że na obligacjach stracić mogą wszyscy, więc całe państwa pożyczać będą pieniądze dłużnikom, by odzyskać wcześniej włożone sumy.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply